Ewangelicy w XVI-XVIII w. w Kaliszu (do upadku Rzeczypospolitej)
Pierwsi zwolennicy reformacji pojawili się w Kaliszu i na ziemi kaliskiej w pierwszej połowie XVI wieku, byli to wygnani z Czech członkowie tzw. braci czeskich (Jednota Braci Czeskich). Bracia czescy zyskali poparcie wśród kaliskiej szlachty. Obok poglądów braci czeskich, dużą popularnością cieszyła się ideologia braci polskich (arian, trynitarzy) i kalwinów. Natomiast protestantyzm niosący inne wartości etyczne i społecznie nie zyskał wśród szlachetnie urodzonych znacznego poparcia. Prawie w co czwartej parafii w powiecie kaliskim zmieniano charakter świątyni lub powstawały nowe, innowiercze, a przy zborach zakładano wyznaniowe szkoły reformowane. W połowie XVI w. w kaliskiem istniały zbory w 20 miejscowościach: 12 na wsiach, 8 w miastach i miasteczkach, większość zborów stanowiła własność braci czeskich. Zbory braci czeskich istniały w Blizanowie, Choczu, Gołuchowie, Jastrzębnikach, Kamieniu, Koźminku, Stawiszynie.
W Kaliszu w I poł. XVI w. zamieszkiwali przedstawiciele luteran, arian, kalwinów, ale odrębną gminę zorganizowali tylko zwolennicy Jednoty Braci Czeskich. Do zboru kaliskiego braci czeskich należeli przedstawiciele okolicznej szlachty i zapewne w znikomej liczbie mieszczaństwo kaliskie. Zwolennicy reformacji byli wśród złotników, piwowarów, piekarzy, i w głównej mierze byli to mieszczanie pochodzenia niemieckiego i szkockiego. Gmina braci czeskich zyskała opiekę wojewody kaliskiego Marcina Zborowskiego. Nabożeństwa sprawowano w domu prywatnym. Mimo, iż gmina braci czeskich istniała w Kaliszu bardzo krótko, to jednak wyznawcy protestantyzmu w grodzie byli nadal obecni.
Zapewne reformacja w społeczeństwie powiatu kaliskiego miała znaczne poparcie, bowiem z Kalisza pochodził znany działacz Braci Polskich Wojciech z Kalisza, pisarz antyjezuicki, reformator i rektor szkół ariańskich, twórca nowoczesnych poglądów pedagogicznych. Także powstanie kolegium jezuickiego w Kaliszu uwarunkowane zostało chęcią zwalczania wpływów reformacji wśród społeczeństwa południowo-wschodniej Wielkopolski.
W I poł. XVII w. kaliscy protestanci zyskali możnego protektora w osobie wojewody kaliskiego Zygmunta Grudzińskiego młodszego. Niestety, nie wiemy, które z wyznań protestanckich przeważało w tym okresie w Kaliszu, co działo się z gminą po śmierci wojewody. Zapewne protestanci w Kaliszu byli nadal obecni, świadczy o tym funkcjonowanie cmentarza na Przedmieściu Wrocławskim. Założenie tej nekropoli datuje się na rok 1689, ale jak podaje Raciborski protestanci swoich zmarłych chowali tam już od połowy XVI w.
W XVII w. w okresie kontrreformacji nastąpił gwałtowny powrót szlachty protestanckiej do konfesji katolickiej. Spowodowało to upadek zborów i gmin braci czeskich i arian, dla których szlachta była donatorem i opiekunem. Bracia czescy od końca XVII w. zaczęli coraz bardziej doktrynalnie upodabniać się do kalwinizmu, ich znaczenie gwałtownie zmalało po zakończeniu „potopu szwedzkiego”, natomiast Bracia Polscy (arianie) zostali skazani na banicję. Pozostały nieliczne gminy i zbory luterańskie, propagujące inny model człowieka i społeczeństwa, mające oparcie w wielkopolskim mieszczaństwie, głównie pochodzenia obcego. W latach 70. XVII w. liczba zborów w Kaliskiem znacznie zmalała, były 2 małe zbory braci czeskich i 3 luterańskie.
Napływ niemieckich kolonistów rolnych na większą skalę nastąpił w II połowie XVIII w. Równouprawnienie innowierców w Polsce, które nastąpiło w 1768 r., stwarzało możliwości zakładania parafii ewangelickich. Korzystali z tego osadnicy. W Kaliskiem jako jedna z pierwszych powstała parafia w Stawiszynie w 1777 r. W początkowym okresie, gdy nie było parafii, ewangelicy korzystali z posług w kościołach katolickich, niekiedy ewangelicko-reformowanych (kalwińskich).
Dopiero w latach 80. XVIII wieku pojawiły się konkretne informacje dotyczące obecności ewangelików w Kaliszu. Przybywali oni do grodu nad Prosną ze Śląska i pogranicza śląsko-wielkopolskiego. Jak podaje Władysław Rusinski ewangelicy w latach 1787-1788 wynajmowali w ratuszu kaliskim pomieszczenia na dom modlitwy. Natomiast dla Niemców-katolików w kościele w św. Mikołaja głoszono sporadycznie kazania w języku niemieckim.
Pod zaborem pruskim i w Księstwie Warszawskim 1793-1815
Diametralnej zmianie ulega sytuacja narodowościowa i religijna pod koniec wieku XVIII, wraz z upadkiem Rzeczypospolitej. 13 II 1793 r. wojska pruskie wkroczyły do Kalisza. Nieco później zainstalowały się władze cywilne. Jednocześnie Prusacy podjęli szeroką akcję kolonizacyjną, sprowadzając do Kalisza i departamentu kaliskiego niemieckich osadników rolnych i rzemieślników.
Ludność Kalisza zaczęła wzrastać w szybkim tempie. W 1793 r. na 3 832 Kaliszan było 193 mieszkańców pochodzenia niemieckiego (5,036%), już 11 lat później na ogólną liczbę 7 085 mieszkańców miasta było 2 220 (31,33%) Niemców. Tak poważnemu wzrostowi ludności niemieckiej sprzyjało zarządzenie Generalnego Dyrektorium z 1794 r. zapewniające osadnikom niemieckim pomoc finansową, liczne ulgi, zwolnienia, bezpłatne koncesje i bonifikaty. Dzięki sprawnie prowadzonej akcji kolonizacyjnej do Kalisza przybyła liczna grupa imigrantów, rzemieślników i fabrykantów.
Administracja pruska zabiegała o zapewnienie opieki duszpasterskiej niemieckim imigrantom luterańskiego wyznania. Dzięki jej staraniom, szereg kościołów katolickich, przeważnie nieużywanych poklasztornych przekazano nowo powstałym parafiom ewangelickim. W Kaliszu luteranie przejęli kościół pojezuicki.
W 1795 r. kaliscy luteranie otrzymali koncesję na utworzenie oddzielnej jednostki administracyjnej Kościoła. Na wniosek kolegium kościelnego i przy poparciu rządu pruskiego, w roku 1797 papież Pius VI przekazał parafii wspomniany wcześniej, opuszczony przez jezuitów w 1773 r. kościół.
Poświęcenia kościoła w obrządku ewangelicko - augsburskim dokonał pastor Karl Sienell, późniejszy drugi pastor parafii. Pierwszym pastorem parafii został Karl Herzberg. Utworzeniu nowej parafii towarzyszyło przeniesienie z Piotrkowa do Kalisza Okręgowego Konsystorza, podległego nadzorowi Generalnego Konsystorza w Poznaniu.
Parafia w Kaliszu rozwijała się bardzo dynamicznie, pod koniec XVIII w. obejmowała swym zasięgiem również podmiejskie zbory luterańskie w Holendrach Dębskich, Koźminku i Opatówku. W 1798 r. powstała też ewangelicka szkoła, której rektorem został trzeci pracujący w parafii pastor - Karl Bartsch.
W 1806 r. Kaliszanie wypędzili wojska pruskie, a wraz z wojskiem wyemigrowała znaczna część ludności pochodzenia niemieckiego. W 1807 r. Kalisz został włączony w skład Księstwa Warszawskiego,a kaliska parafia ewangelicka przeszła pod opiekę Konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Warszawie. Rząd Księstwa Warszawskiego rozumiejąc potrzebę modernizacji krajowej gospodarki zachęcał potencjalnych niemieckich imigrantów do osiedlania się, zakładania warsztatów i zakładów przemysłowych. Przyciągano cudzoziemców korzystnymi ulgami, protekcyjną polityką, specjalną opieką. Charakter tych intencji oddał dekret Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 20 marca 1809 r. zapewniający zwolnienie cudzoziemców, rzemieślników i rolników z podatków na 6 lat i powinności powszechnie obowiązujących. Cudzoziemców i ich dzieci zwolniono także z obowiązku służby wojskowej.
Pod zaborem rosyjskim 1815-1914
Podobne nastawienie wobec cudzoziemców ujawniły władze Królestwa Polskiego. Już w 1816 r. Namiestnik potwierdził prawa z czasów Księstwa Warszawskiego. Uprzywilejowaną pozycję rzemieślników i fabrykantów pochodzenia niemieckiego podkreślała wydana 31 grudnia 1816 r. ustawa O urządzeniu rzemiosł, kunsztów i profesji. Zwalniała ona cudzoziemskich majstrów od wszelkich opłat, czeladnicy zaś podlegali przepisom jakie obowiązywały majstrów. Co ciekawe, w tekście ustawy posługiwano się licznymi zwrotami niemieckimi. Znaczny zasób słów funkcjonował w codziennej praktyce zawodowej( świadectwa wyzwolin sporządzano w języku niemieckim, itp.) Oprócz polityki protekcyjnej, czynnikiem zachęcającym do osiedlania się w na ziemiach Królestwa niemieckich rzemieślników były też udogodnienia celne. Nie mniej istotne były korzystne warunki wymiany towarowej między Królestwem Polskim a Rosją. Wymienione czynniki spowodowały znaczący napływ osadników na te tereny Królestwa Polskiego. W ciągu krótkiego okresu do Królestwa przybyło ok. 10 tys. rodzin z krajów niemieckich.
Przybysze w zdecydowanej większości byli dobrze wykształconymi rzemieślnikami, niekiedy posiadającymi ze sobą skromny kapitał na rozwój działalności gospodarczej. Do Kalisza przybyli w poszukiwaniu chleba. Miasto leżąc w strefie przygranicznej, stało się znaczącym ośrodkiem migracji protestanckich, niemieckojęzycznych rzemieślników.
Niestety, nie dysponujemy źródłami demograficznymi, które w przybliżeniu mogłyby określić wielkość społeczności ewangelickiej w Kaliszu w I poł. XIX w., bowiem do lat 40. XIX w. w ówczesnych statystykach uwzględniano tylko podział na chrześcijan i Żydów. Dane zawarte w sprawozdaniach Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych pośrednio wskazują, iż w II połowie lat 20. ewangelicy stanowili około 30% mieszkańców miasta, katolicy 38%, Żydzi 32% mieszkańców miasta.
Pierwsze dane statystyczne, w których uwzględniono podział na wyznania, pochodzą z roku 1851. Wynika z nich, iż Kalisz liczył 11 430 mieszkańców, z czego 13,82% stanowili ewangelicy. Należy jednakże pamiętać, iż nie wszyscy ewangelicy byli narodowości niemieckiej, wśród tej grupy byli również i Polacy, których przodkowie przyjęli konfesję augsburską. Także wśród katolików było sporo osób narodowości niemieckiej, o czym świadczą akta metrykalne rzymskokatolickich parafii kaliskich.
Migranci rekrutowali się ze wszystkich krajów niemieckich. Jednak najwięcej ich pochodziło, co jest zrozumiałe, z terenów pogranicznych: Prus, Śląska, Saksonii, Wielkiego Księstwa Poznańskiego.
Osadnicy niemieccy położyli podwaliny pod wiele gałęzi przemysłu kaliskiego: przemysł typograficzny, farbiarski, browarniczy, włókienniczy, garbarski, mydlarski, meblarski. Przynieśli ze sobą doskonałą znajomość rzemiosła, nowoczesnych technik produkcji, umiejętność organizacji pracy i protestancką zapobiegliwość.
W znacznie mniejszym stopniu kaliscy ewangelicy prowadzili również działalność handlową. Natomiast w rękach ewangelików znajdowały się najlepsze kaliskie hotele i apteki.
Niezwykle dynamicznie rozwijała się w XIX w. parafia ewangelicka. W 1821 r. probostwo w Kaliszu objął człowiek wielkiego formatu, znakomity duszpasterz August Modl, który tę zaszczytną funkcję z wielkim oddaniem pełnił do 1860 r. W 1826 r. dzięki staraniom kolegium kościelnego parafia nabyła dom przy ul. Piekarskiej, w którym znalazły swe pomieszczenia plebania i elementarna szkoła ewangelicka. Po rozbudowie w 1844 r., w szkole, zatrudniającej 3 nauczycieli, uczyło się około 200 ewangelickich dzieci. W tym czasie parafia liczyła około 800 członków płacących składki kościelne. Dzięki ofiarności parafian w roku 1856 udało się zakończyć prowadzony systemem gospodarczym remont kapitalny dachu kościoła. W tym samym roku na organistę wybrano Ernesta Schroetera, założyciela chóru parafialnego, przekształconego z czasem w Ewangelickie Towarzystwo Śpiewacze.
W 1858 r. na wniosek kilkunastu parafian, skierowano do Konsystorza prośbę o zezwolenie na odprawianie nabożeństwa w języku polskim. Po uzyskaniu zgody, nabożeństwa w języku polskim odbywały się w pierwszą niedzielę każdego miesiąca oraz w okresie świąt. Ten fakt świadczy o postępującej polonizacji społeczności ewangelickiej w Kaliszu, w większości posiadającej niemieckie korzenie.
W omawianym okresie, w skład Kolegium Kościelnego wchodzili najzamożniejsi przedstawiciele gminy ewangelickiej: Karol Scholtz, Henryk Buhle, Samuel Wustehube, Karol Wilhelm Hindemith, Jan Szliwe, F. A. Repphan, Robert Pusch, Karol Weigt, Robert Werner.
Napływ niemieckich osadników do Królestwa Polskiego, ściśle związany z koniunkturą gospodarczą, załamał się po 1831 r. Odejście od protekcyjnej polityki wobec cudzoziemców nastąpiło w epoce paskiewiczowskiej. W latach 40-60 XIX wieku sukcesywnie równano w prawach i obowiązkach fabrykantów i rzemieślników zamieszkujących ziemie polskie, znosząc wszelkie ulgi podatkowe i udogodnienia, jakimi cieszyli się koloniści. Jednak wyraźne osłabienie w II poł. XIX w. pozycji kolonistów nie podważyło dominującej roli Niemców-ewangelików w życiu gospodarczym kraju, jaką odgrywali aż do wybuchu I wojny światowej. Z obliczeń S. Wiecha, wynika iż u schyłku lat 70. XIX w. do Polaków należało 29% wszystkich fabryk i zakładów przemysłowych, do Żydów 22%, do Niemców aż 36%. Warto podkreślić, iż w 1897 r. (rok pierwszego spisu powszechnego) w Królestwie Polskim imigranci niemieccy stanowili zaledwie 4,5% ogółu ludności.
W II połowie XIX w. w statystykach urzędowych uwzględniono już wewnętrzny podział wyznań chrześcijańskich. Z prezentowanych danych wynika, iż wśród mieszkańców miasta dominowali katolicy - około 50% mieszkańców miasta, następne miejsce zajmowali Żydzi – ok. 35-do 40% Kaliszan, ewangelicy stanowili około 15-18% mieszkańców miasta, natomiast prawosławni 0,1%. Należy podkreślić, że statystyki uwzględniały tylko ludność posiadającą prawa miejskie. Nie uwzględniano w zestawieniach rzeszy rzemieślników i robotników, którzy za paszportem osiedlali się na czas określony w Kaliszu.
W 1909 r. mieszkało w Kaliszu ogółem (ludności stałej i niestałej) 46 796 mieszkańców; z czego ewangelicy stanowili 10,96%. Z przedstawionych danych wynika, iż odsetek ludności ewangelickiej w II poł XIX w. sukcesywnie (do 1914 r.) malał.
Po upadku powstania styczniowego, w wyniku działań unifikacyjnych władz rosyjskich Kalisz stał się stolicą guberni. Mimo odzyskania przez miasto rangi stolicy guberni, Kaliszanom nie udało się odbudować dawnej świetności gospodarczej miasta. Kalisz zdystansowała Łódź, która weszła w okres oszałamiającej kariery gospodarczej. Połączenie kolejowe z Warszawą dodatkowo wzmocniło pozycję tego miasta.
Dla wielu imigrantów Kalisz stał się miastem mniej ekonomicznie atrakcyjnym. Wielu z tych rzemieślników, którzy osiedlili się w Kaliszu, wyemigrowało na wschód, do Białegostoku w celu poszukiwania lepszych warunków życia. Znacznie spadła migracja do Kalisza z terenów przygranicznych państw niemieckich.
Pozostali w Kaliszu ci, którzy byli właścicielami znaczących zakładów, dobrze prosperujących firm handlowych lub po prostu związani emocjonalnie z miastem nad Prosną. Zakłady i manufaktury założone w I poł. XIX w przez ewangelików, w większości rozwijały się, co prawda nie produkowały na skalę Królestwa, czy Imperium Rosyjskiego, ale w pełni zaspokajały zapotrzebowanie rynku lokalnego. Jednocześnie, na miarę możliwości zakłady unowocześniano, wprowadzając innowacje techniczne. Właścicielami byli zazwyczaj potomkowie założycieli.
W II poł. XIX w. kontynuowała pracę manufaktura Repphana, która nadal utrzymała czołową pozycję w Kaliszu i regionie. Pracowała również manufaktura Buhlego, która w latach 70. XIX w. stała się własnością braci Schnerr. Rozwijała się garbarnia Wilhelma Fuldego, a na Przedmieściu Wrocławskim prosperował browar Weigta. Utrzymała produkcje fabryka fortepianów Fibigera. Natomiast wśród rzemieślników zaczęli dominować Polacy, ewangelicy-Niemcy odgrywali rolę drugorzędną. Pod koniec wieku XIX w. pojawiły się nowe wytwórnie trykotaży, fabryki lalek, młyny parowe, odlewnie żelaza. W końcu XIX w. Kalisz stał się ośrodkiem przemysłu hafciarskiego i koronkarskiego, które to pożyteczne branże zdystansowały przemysł włókienniczy. Przemysł ten był głównie w rękach przedstawicieli kapitału żydowskiego. W 1907 r. powstała włókiennicza fabryka braci Muller, w 1913 r. przekształciła się w spółkę akcyjną Towarzystwo Akcyjne Kaliskiej Pluszowni i Aksamitnej Manufaktury. Na krótko przed I wojną światową, w 1911 r. Emil Repphan sprzedał swoją fabrykę kupcowi berlińskiemu Eisnerowi, który później nierentowną fabrykę zlikwidował.
Po śmierci pastora Modla jego następcą został ks. Franciszek Stockmann z Radomia. Nowy pastor zaktywizował pracę duszpasterską, zwiększył także zaangażowanie parafian w prace na rzecz wspólnoty. Dzięki tym działaniom parafia zakupiła nowe organy i wykonała elewację kościoła. Stockman zmarł w 1869 r. Jego następcą został Adam Haberkant, zainicjował remont domu parafialnego oraz kontynuował remont świątyni. Zaplanowane prace wykonano w latach 1877-1878.
W 1889 r. powołano czwartego nauczyciela w ewangelickiej szkole elementarnej, do której uczęszczało już 240 dzieci, w tym 220 ewangelickich, 18 katolickich i 2 wyznania mojżeszowego. W 1902 r. Konsystorz, na wniosek kolegium kościelnego, oddelegował do Kalisza wikariusza, pastora Edwarda Wendego. Młody pastor wprowadził wieczorne nabożeństwa pasyjne oraz zwiększył liczbę nabożeństw odprawianych w języku polskim.
8 czerwca 1903 r. w Święto Trójcy Świętej, odbyła się pierwsza konfirmacja w języku polskim, do której przystąpiło 14 dzieci. Ilość nabożeństw w języku polskim wzrastała na życzenie młodszej części zboru, która językiem niemieckim posługiwała się słabo lub wcale. Większa ilość nabożeństw w języku polskim, jaką wprowadził pastor Edward Wende, nie przeszkodziła w jego jednogłośnym wyborze na pastora w 1906 r. W tymże roku chór kościelny otrzymał pierwszy, urzędowo zatwierdzony statut stowarzyszenia, które zostało zarejestrowane jako Kaliskie Stowarzyszenie Śpiewacze. W 1907 r. utworzono Społeczność Chrześcijańską, której założycielami był fabrykant Hugo Muller i Ludwik Hausmann.
W wieku XIX pierwsze pokolenie emigrantów-przemysłowców posiadało tradycyjne wykształcenie rzemieślnicze. Ich następcy kończyli Szkołę Realną, często kontynuując naukę na studiach wyższych. Popularne, wśród zamożnej Kaliszan-ewangelików były wyjazdy do znanych ośrodków akademickich w celu zdobycia wykształcenia. Dużym prestiżem i uznaniem cieszył się zawód lekarza. Znacznym powodzeniem wśród społeczności protestanckiej w połowie XIX w. cieszyły się studia teologiczne. W drugiej poł. XIX w. popularne stawało się wykształcenie prawnicze, handlowe, rolnicze, politechniczne. Młodzi ewangelicy podejmowali studia w Warszawie, Moskwie, Petersburgu, Berlinie, a nawet w miastach o mniejszych tradycjach akademickich: Antwerpii, Karlsruhe, Rydze.
Mieszkańcy Kalisza wyznania protestanckiego aktywnie uczestniczyli w działalności społecznej i filantropijnej. Jednym z założycieli Towarzystwa Zupy Rumfordzkiej (stowarzyszenie organizujące darmowe obiady dla ubogich) w 1831 r. był znany aptekarz kaliski Stanisław Kaas. W latach 40. w skład Komitetu Zupy wchodzili Moritz Rafał Rosen (kupiec), Wilhelm Hindemith (właściciel drukarni), Samuel Neugebauer, Aleksander Spiess (aptekarz). Z małymi przerwami Towarzystwo działało do końca lat 50.
W 1834 r. powołano Radę Szczegółową (nadzorczą) Szpitala Chrześcijańskiego w Kaliszu. Rady szpitali dbały o majątek szpitalny, budżet, nadzorowały pracowników, przyjmowały i wypisywały chorych, itd. W Radzie w latach 30-40 XIX w. pracowali znani aptekarz Stanisław Kaas i Fryderyk Ehm, August Modl (pastor kościoła ewangelickiego), Paweł Maciński (kupiec i właściciel dóbr ziemskich), Karol Scholtz (współwłaściciel fabryki.
W 1852 r. po wielkim pożarze Kalisza, Naczelnik Powiatu Kaliskiego (NPK) zorganizował komitet, który miał nieść pomoc pogorzelcom, oraz rozdysponować pomoc w wysokości 15 tys. rb., którą przeznaczył car dla poszkodowanych. Obok urzędników zaproszono do niego osoby „znane z miłosierdzia” Karola Wilhelma Hindemitha, A. Spiessa, Emiliana Peszke (właściciela Hotelu Berlińskiego). Władze miasta utworzyły komitet nowej regulacji Kalisza do udziału w jego pracach zaproszono m.in. Roberta Puscha, Jana Szliwe, Karola Weigta.
W 1853 r. ukonstytuowała się Rada Szczegółowa Sali Ochrony Małych Dzieci. Opiekunką (protektorką) w Sali Ochrony Małych Dzieci były w latach 50 była m.in. Paulina Repphanowa (żona Wilhelma Aleksandra, właściciela Zbierska i Petryk). Wizytatorkami w tymże zakładzie były m.in. Karolina Klesselowa (żona Juliusza Klessela, członka ROZD), Emilia z Winklerów Repphanowa (żona Fryderyka Augusta, współwłaściciela fabryki sukna), Matylda z Scholtzów Weigtowa, Karolina z Breitów Hindemith (żona drukarza K. W. Hindemitha). W skład Dozoru Sali Ochrony wchodzi m.in. Ferdynand Ehm (aptekarz).
W 1855 r. z inicjatywy ROZD i Dozoru Połączonych Parafii Chrześcijańskich otworzono Kaliski Dom Schronienia św. Ducha, szczególną aktywność w organizowaniu domu przejawiał Robert Pusch, właściciel Hotelu Wiedeńskiego. W Domu Schronienia przebywali ubodzy z Kalisza i okolicznych gmin.
W latach poprzedzających powstanie styczniowe, w kaliskiej Delegacji Miejskiej w 1861 r. znalazł się min. Robert Pusch. W skład Rady Powiatowej (ograniczona forma samorządu miast polskich) wchodzili Wilhelm Repphan, Wilhelm Hindemith, Gustaw Weigt.
Z inicjatywy Roberta Puscha powołano w Kaliszu w 1864 r. jedną z pierwszych straży ogniowych w Królestwie Polskim. On też został naczelnikiem, jego pomocnikami byli Biederman i Ehm, naczelnikami oddziałów: Peterson, Bertelman, Nerger, Blumel, Krause, Tschinkel, Schmidt, Wechsler. W pierwszych latach straż była zdominowana przez ewangelików. Jak podaje T. Olejnik, w 1883 r. było w straży 86 katolików, 42 ewangelików, 21 starozakonnych i 1 prawosławny, czołowe stanowiska w dalszym ciągu zajmowali ewangelicy. Do 1915 r. funkcje naczelnika, obok R. Puscha piastowali Kaliszanie-ewangelicy: Oswald Schnerr, Emil Repphan, Wilhelm Fulde, Bronisław Hindemith. Prezesami byli: Fulde, Hindemith, E. Repphan. Aż do lat 80. XIX w. komendy bojowe wydawano w języku niemieckim.
W 1877 r. kaliscy lekarze powołali Kaliskie Towarzystwo Lekarskie, a wśród założycieli był znany lekarz Aleksander Hindemith, członkiem honorowym KTL byli znakomici lekarze urodzeni w Kaliszu: Ludwik Adolf Neugebauer i jego syn Franciszek Neugebauer.
W roku 1884 fabrykant Juliusz Schnerr wszedł w skład komitetu miejskiego mającego zająć się zorganizowaniem Towarzystwa Kredytowego Miasta Kalisza.
W 1892 r. powołano w Kaliszu Towarzystwo Cyklistów, pierwszym jego prezesem został znany dr Aleksander Hindemith.
W 1893 r. władze zatwierdziły projekt ustawy Kasy Pożyczkowej Przemysłowców Kaliskich. Rozpoczęła ona działalność w lipcu i miała za zadanie pomagać osobom zajmującym się drobnym przemysłem, handlem i rzemiosłem. Jednym z założycieli tej pożytecznej instytucji był właściciel fabryki Emil Repphan.
Dodać należy, iż obok aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym przemysłowcy-ewangelicy szczodrze owe przedsięwzięcia wspierali datkami pieniężnymi. W XIX w. na cele dobroczynne hojnie łożyli Fiedlerowie, Repphanowie, Weigtowie, Scholtzowie, rodzina Goerne, Fuldowie.
W 1907 r. nabrał realnych kształtów istniejący od wielu lat projekt budowy domu starców. Stało się to możliwe dzięki zapisowi Emilii Repphan, która na ten cel przeznaczyła 2000 rubli oraz Joannie Kuning przekazującej na ten cel parcelę. Brakujące fundusze zebrano w formie składek i darowizn parafian i w 1909 r. został poświęcony Dom Miłości Boga i Bliźniego, który w ciągu pierwszych 25 lat przyjął 129 pensjonariuszy.
W 45 rocznicę powstania straży pożarnej w Kaliszu jej prezes Emil Repphan przeznaczył 10 tys. rb na wieczysty kapitał, z odsetek którego miały być zakupione ulepszone narzędzia pożarnicze. W 1914 r. E. Repphan, już jako honorowy prezes straży zakupił i ofiarował jej elektryczną syrenę alarmową wartości kilku tysięcy rubli. Hojnym ofiarodawcą był także fabrykant Juliusz Schnerr.
W 1919, dzięki zapisowi uczynionemu przez fabrykanta Emila Repphana powstała szkoła, która przyjęła imię swojego fundatora i nosiła nazwę Miejskiej Szkoły im. Emila Repphana(obecnie Gimnazjum nr 4 na ul. Polnej 17). Duży wpływ na decyzję Repphana miał ks. Prałat Sobczyński, który w dniu 3 września 1919 roku poświęcił gmach szkoły i oddał go do użytku.
Dla wielu przedstawicieli burżuazji atrakcyjną formą inwestycji było kupno majątków ziemskich. Najwcześniej posiadaczem nieruchomości ziemskich stał się Daniel Weigt, który nabył w 1830 r. Nosków, w latach późniejszych także inne dobra ziemskie w powiecie kaliskim. W ślad za Weigtem poszli inni przemysłowcy: Fiedlerowie kupili Chojno, Repphanowie: dobra ziemskie Petryki i Zbiersk; Fryderyk Maetschke: Biernatki i Dembe. Schnerrowie byli właścicielami Morawina, Podzborowa, Słodkowa i Gaci Kaliskiej. Majątki te często w rękach rodzin nabywców lub spadkobierców pozostawały do I wojny światowej. Dobra ziemskie prowadzone przez ewangelików na ogół prezentowały wysoki poziom gospodarczy. Dodać należy, iż posiadanie majątku ziemskiego, oprócz oczywistych wartości ekonomicznych posiadało ogromne znaczeni prestiżowe, było przepustką do grona kaliskiej ziemiańsko-urzędniczej elity.
W II poł. XIX w. wśród grupy emigrantów niemieckich pogłębiały się procesy asymilacji i akulturacji. Dla przemysłowców niezwykle atrakcyjne były szlachecko-ziemiańskie wzorce kulturowe. Coraz bardziej powszechna była znajomość języka polskiego, używanego także w kontaktach prywatnych, w domowych bibliotekach pojawiły się polskie książki, dzieciom nadawano polskie imiona, także epitafia i tablice nagrobne coraz częściej pisane były w języku polskim. Poprzez pracę społeczną, kontakty towarzyskie, głębokie zaangażowanie w codzienność, identyfikowano się z małą, kaliską ojczyzną, tworząc równocześnie nowe normy i formy wzajemnych kontaktów. W tej społeczności, w I połowie XIX w. rzadko zdarzały się wypadki konwersji religijnej, przypadki polonizacji staną się udziałem końca XIX i I poł. XX w.
Do polskich zrywów niepodległościowych ogół emigrantów odnosił się obojętnie, niekiedy wrogo, jednakże były i postawy przyjazne. Zdaniem współczesnych historyków u wrogiej postawy emigrantów niemieckich leżały trzy zasadnicze przyczyny; brak zrozumienia złożonej sytuacji politycznej w Polsce, silna niemiecka świadomość narodowa oraz zrozumienie, iż podstawą ich pracy w Królestwie były decyzje cara, prawowitego władcy Królestwa Polskiego. W zasadzie znikomy procent ewangelików czy Żydów popierał powstania 1831 r. czy 1863 r. i niewielki procent jawnie współpracował z zaborcą. W 1863 r. równie niechętne powstańcom były kolonie osadników niemieckich, jak i wsie zamieszkałe przez polskich chłopów. Pozostała ogromna rzesza, przyglądała się wydarzeniom z obojętnością, niekiedy z życzliwym zainteresowaniem.
Różny był stopień akceptacji społecznej przybyszów niemieckich przez Polaków. W I poł. XIX w. zwracano uwagę na dobroczynne skutki ich działalności. Z biegiem czasu społeczna akceptacja niemieckich wpływów w społecznościach miejskich wykazywała coraz więcej rysów przybierając od lat 70. kierunek zgoła odmienny. W opinii publicznej wzmogły się akcenty krytycznie oceniające obecność Niemców w gospodarce Królestwa. Taką opinię wzmacniała polityka Bismarcka wobec Polaków pod zaborem pruskim (niemieckim). Wytykano Niemcom brak znajomości języka polskiego, niechęć do otwarcia się na społeczeństwo polskie, uprzywilejowaną pozycję gospodarczą. W stylizowanym liście starego Niemca, redakcja "Kaliszanina" wykpiła to zachowanie: Pan chce darować, co ja w polskim języku nie bardzo gut pisać, ale ja dopiero czterdzieści lat w ten kraj jestem mieszkać... Wszystko war gut, aber ach, jak zaczęli wiwolacz "Die wacht am Rhein", pruska orkiestra grać, to ach! ja miślal, co tu już jest deutsches Vaterland! Stala lokator v Kalisch. Ta opinia dotyczyła w znakomitej części rzemieślników pochodzenie niemieckiego, kultywujących tradycje i wychowanie wyniesione z domu rodzinnego, nie uczestniczących z życiu społeczno-kulturalnym miasta.
I wojna światowa 1914-1918
I wojna światowa była ogromną tragedią dla Kalisza i wszystkich jego mieszkańców. Miasto uległo zburzeniu w sierpniu 1914 r. i praktycznie przestało istnieć. Tragedia spowodowała masowy exodus ludności. Jesienią 1914 r. było w Kaliszu ok. 5 tys. osób. Miasto do roku 1918 znajdowało się pod okupacją niemiecką i społeczeństwo kaliskie zostało zmuszone do podporządkowania się twardym rygorom okupacji wojennej. W 1916 r. Kalisz liczył już 33 tys. mieszkańców. Jednocześnie w mieście, tak jak i na pozostałych ziemiach polskich narastały tendencje niepodległościowe. Społeczeństwo Kalisza opowiedziało się za niepodległością, wśród działaczy POW znaleźli się również potomkowie emigrantów niemieckich. Chlubną rolę w przejęciu władzy z rąk niemieckich w listopadzie 1918 r. odegrał potomek fabrykantów niemieckich, członek POW, ppor. Juliusz Ulrych.
II Rzeczpospolita 1918-1939
W 1921 r. dokonano opartego o kryterium wyznaniowe i narodowe spisu ludności. W Kaliszu mieszkało 44613 mieszkańców. Spis ten wykazał, iż w Kaliszu mieszkało 1297 ewangelików (2,91% mieszkańców miasta), natomiast Niemców było zaledwie 159. Nie mamy pewności, czy osoby deklarujące narodowość niemiecką były wyznania ewangelickiego. Następny spis przeprowadzony w 1931 r. Ludność miasta liczyła 55 007. Spis ujmował ludność wg języka ojczystego i wyznania. Tak więc, w Kaliszu mieszkało 1407 osób wyznań ewangelickich (ewangelicko-augsburskie, reformowane, unijne, ewangelickie bez bliższego rozróżnienia). Stanowiło to 2,56%. Natomiast język niemiecki jako język ojczysty zadeklarowało tylko 214 osób. I tym razem nie wiemy jakiego wyznania byli Niemcy mieszkający w Kaliszu. Natomiast wg danych Starostwa Powiatowego z 1936 r. w Kaliszu mieszkało 340 Niemców.
Zaprezentowane dane wskazują na znaczny odpływ ludności narodowości niemieckiej, i ludności wyznania ewangelickiego z Kalisza w czasie I wojny światowej oraz krótko po jej zakończeniu. Zapewne wybrali powrót do ojczyzny przodków wobec perspektywy pozostania w państwie programowo wrogim, niechętnym żywiołowi niemieckiemu, państwie które skazane było w najbliższych latach na permanentny kryzys polityczny i gospodarczy. Pozostali ci, którzy czuli się emocjonalnie i mentalnie związani z Kaliszem, ci, którzy mogli o sobie powiedzieć Polacy wyznania ewangelickiego.
W okresie międzywojennym pracowały w Kaliszu zakłady, które od wielu pokoleń były w rękach Kaliszan-ewangelików. Pracowała popularna w Kaliszu Pluszownia, wspaniale rozwijała się Bielarnia. Jedna z największych garbarni była w reku Deutschmanna, pracowała także fabryka fortepianów Fibigerów.
W omawianym okresie społeczność ewangelicka, w dużej mierze zasymilowana i spolonizowana, stanowiła niewielki procent mieszkańców miasta, była jednakże doskonale zorganizowana. Podstawą sukcesów parafii ewangelickiej była zamożność jej członków. W ręku ewangelików znajdowały się największe zakłady przemysłowe w Kaliszu, wielu znanych rzemieślników kaliskich było członkami zboru kaliskiego. Do starych rodzin fabrykanckich należały okoliczne, dobrze prowadzone majątki ziemskie.
W 1922 r. Towarzystwo Młodzieży Ewangelickiej uzyskało urzędowo zatwierdzony statut. Również w tym samym roku swój statut otrzymało Ewangelickie Towarzystwo Śpiewacze, zmieniając jednocześnie nazwę na Kaliskie Ewangelickie Towarzystwo Śpiewacze.
W 1930 r. zamontowano w kościele nowe dzwony, w miejsce dotychczasowych, zdemontowanych przez Niemców w czasie I wojny światowej.
W 1936 r. miał miejsce w Kaliszu zjazd delegatów Towarzystwa Młodzieży Ewangelickiej. Dzięki pomocy finansowej fabrykanta Teodora Mullera, Kaliskie Ewangelickie Towarzystwo Śpiewacze wybudowało w 1938 r. swoją siedzibę, którą poświęcono na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej.
Wobec braku narodowościowo silnej enklawy niemieckiej w Kaliszu działalność organizacji społeczno-politycznych miała skromny wymiar; działalność prowadziła Niemiecka Partia Pracy (Deutsche Arbeitspartei in Polen), stojąca na gruncie lojalności wobec państwa polskiego. Pod koniec lat 30 zaktywizowało się na terenie Kalisza Jungdeutsche Partei, o charakterze nacjonalistycznym, która walczyła o szkolnictwo w języku niemieckim. Od 1935 r. działał w Kaliszu Niemiecki Związek Kulturalno i Gospodarczy w Polsce. Niestety, nieliczna mniejszość niemiecka nie brała udziału w życiu politycznym miasta. Natomiast Polacy wyznania ewangelickiego nie byli zainteresowani działalnością w organizacjach o niemieckim charakterze.
II wojna światowa 1939-1945
II wojna światowa odcisnęła tragiczne piętno na losach społeczności ewangelickiej Kalisza. W wyniku masowych wysiedleń ludności polskiej i osiedlania w Kaliszu ludności niemieckiej znacznie zrosła liczba Niemców w Kaliszu i powiecie. W I 1940 r. Niemcy stanowili w Kaliszu 8,5%, w roku 1944 17,5%, w końcu 1944 r. stan ich osiągnął ok. 25%.
Wszyscy jej członkowie stanęli przed wyborem narzuconym przez okupanta. Byli wśród tej społeczności i tacy, którzy witali wojska nazistowskie z radością, byli i tacy, którym postawiono wybór między podpisaniem listy VD a wysłaniem do obozu koncentracyjnego, byli i tacy, którzy mimo swego, niemieckiego nazwiska nie wyparli się polskości lub czynnie walczyli z najeźdźcą. Za każdym wyborem kryła się ogromna tragedia osobista i rodzinna. Piękną postawę zaprezentował pastor Bursche, który miał na tyle odwagi, by samemu Himmlerowi powiedzieć, iż czuje się Polakiem, i nikogo nie zdradził. Hołd należy złożyć Kaliszanom, ewangelikom, którzy w latach okupacji rozwijali w Kaliszu działalność podziemną, zostali zamordowani w lesie skarszewskim w masowej egzekucji przez Niemców. Byli to: Elwira Fibiger - córka właściciela fabryki fortepianów, Brunon Lompe – właściciel majątku w Dębem (gmina Żelazków), Alfred Nowacki - właściciel fabryki w Winiarach, Konrad Wünsche - właściciel majątku Opatówek, Henryk Fulde - syn właściciela majątku w Żydowie.
W pierwszych miesiącach II wojny światowej do Kalisza przybyło wielu niemieckich urzędników, wojskowych oraz przesiedlona z innych terenów Europy ludność niemiecka, której część była wyznania luterańskiego. Niemieckie władze okupacyjne wyznaczyły mieszkańcom miasta trzy kościoły: dla Niemców ewangelików – dotychczasowy kościół ewangelicki, dla Niemców katolików – kościół św. Józefa oraz dla Polaków katolików – kościół św. Gotarda. Wobec takiej sytuacji pastor Edward Wende zrezygnował ze swej funkcji i wyjechał do Warszawy.
Pierwszym pastorem parafii ewangelickiej został Wiktor Maczewski z Sobiesęk. Pastor Maczewski mimo trwającej wojny remontował kościół, montując w nim nowe organy.
Okres powojenny 1945-2009
Okres powojenny w historii parafii, to przede wszystkim organizowanie pomocy dla ewangelików, głównie poprzez rozdawnictwo darów, otrzymywanych od współwyznawców z Danii, Szwecji i USA. Darami tymi parafia dzieliła się również z osobami potrzebującymi pomocy a nie będącymi członkami zboru.
Czasy powojenne to również nieustanne działania pastora Edwarda Wendego, który po powrocie z Warszawy, wraz z członkami rady parafialnej, czynił usilne zabiegi o odzyskanie majątku parafii. Powoli i z trudem odzyskano Dom Starców, w którym odbywały się nabożeństwa, a także dom parafialny. W 1948 r. pastor Wende, odwołany przez Konsystorz opuścił Kalisz.
W 1949 r. dzięki staraniom rady parafialnej poświęcono kaplicę w dawnym domu Społeczności Chrześcijańskiej. Obiekt wydzierżawiono od miasta, a poświęcenia kaplicy dokonał biskup Jan Szeruda.
W 1951 r. Jerzy Sachs został wybrany pastorem i oprócz parafii kaliskiej obsługiwał parafie i stacje kaznodziejskie w Turku, Ostrowie Wlkp., Sobiesękach, Starej i Nowej Kaźmierce, Prażuchach i Koźminku, odprawiając niejednokrotnie 4 nabożeństwa dziennie. Mały wzrostem, wielki duchem, szybko zjednał sobie parafian swym taktem i skromnością. Wspólnie z wieloletnią sekretarką parafii Karoliną Hintz, codziennie urzędował w kancelarii, jeździł na nabożeństwa, odwiedzał parafian. Przysłowiowym oczkiem w głowie pastora Jerzego Sachsa był chór parafialny, prowadzony kolejno przez parafialną organistkę Łucję Fulde, Antoniego Wasiaka, Alicję Stilter-Rusak oraz obecnie Renatę Ceroń. W parafii działała i nadal działa szkółka niedzielna, którą prowadzili: Andrzej Leipe, Krystyna Walter, Hanna Hinc, Danuta Jeziorska, Janina Gazda, Aldona i Aneta Rusak, Wanda Falk, a obecnie Erna Kebel i Ewa Banaszak.
Tradycją wprowadzoną przez pastora Jerzego Sachsa były nabożeństwa tygodniowe w Domu Starców, jak również wizyty z chórem składane staruszkom z okazji świąt.
4 stycznia 1977 r. parafia ewangelicka okryła się żałobą po śmierci swego duszpasterza, pastora konseniora Jerzego Sachsa.
Do roku 1985 funkcje administracyjne i duszpasterskie w parafii pełnili następujący pastorzy: senior Edward Dietz, senior Tadeusz Raszyk, konsenior Andrzej Mendrok, Paweł Anweiler, Lech Macieszczak, Krzysztof Rej, Marek Izdebski, Marian Niemiec i Erwin Jurczok.
W 1985 r. do parafii został skierowany mgr teologii Andrzej Banert, który w 1991 r. został wybrany proboszczem parafii, funkcję tę pełnił do 2004 r. Po nim parafie objął pastor dr Krzysztof Rej.
W ostatnich latach przeprowadzono remonty w domach parafialnych oraz kaplicy przy ul. Wał Staromiejski 9. Reaktywowane zostały Kaliskie Ewangelickie Stowarzyszenie Śpiewacze, którego prezesem został Teodor Walter.